3 "W", które zapewnią Ci udany start w karmieniu piersią

Jakie są warunki udanego karmienia piersią? Co sprawi, że to, co sobie wymarzyłaś, stanie się wkrótce rzeczywistością?


"My nie mamy piersi do karmienia" - tak jednej z Mam, która odwiedziła Wróżkę Cycuszkę, powiedziały mama i babcia.
Powyższe zdanie woła o pomstę do nieba z trzech powodów:
1. Jest sprzeczne z aktualną WIEDZĄ nt. laktacji
2. Podkopuje WIARĘ przyszłej Mamy we własną moc karmienia piersią.
3. Wyraża brak WSPARCIA dla przyszłej Mamy w jej karmieniu naturalnym. 

Takich mitów nt. karmienia piersią funkcjonuje tysiące. Potrafią one czasami bardzo skutecznie utrudnić laktację i macierzyństwo. Godzą też w trzy "W", które są, według mnie, niezbędnymi składnikami udanego karmienia piersią. A są to:

1. Wiedza


Im więcej wiesz o karmieniu piersią jeszcze przed porodem, tym lepsze perspektywy dla Twojej laktacji. Świadomość aktualnej wiedzy nt. laktacji będzie Twoim orężem w walce z mitami nt. karmienia piersią.

Skąd możesz czerpać wiedzę nt. Karmienia piersią?
Książki, np. "Pokonaj laktoterroryzm. 5 kroków do udanego karmienia piersią"
wiedza na YouTube, np. na kanale Wróżki Cycuszki
dobra szkoła rodzenia
Warsztaty, dla poznanianek są to np. warsztaty z Mamina, na pewno znajdziesz w swoim mieście podobne wydarzenia :)
Blogi: Hafija, Antoonovka, Mlekiem Mamy
Grupy na Facebooku: Karmienie Piersią, Kwartalnik Laktacyjny... i wiele innych :)


 

2. Wsparcie bliskich i personelu szpitala


Kiedy już znajdziesz się z Maleństwem na sali położniczej, będziesz miała mnóstwo wątpliwości - to naturalne. Czy nie za często płacze? Czy nie za dużo śpi? Czy dobrze chwyta brodawkę? Czy się najada?
Przy odrobinie szczęścia trafisz na wsparcie personelu medycznego, które jest poparte aktualną wiedzą o karmieniu piersią.
Historie Mam uczą jednak, że… różnie z tym wsparciem na salach położniczych bywa. Dlatego tak ważny jest punkt pierwszy - Twoja wiedza i świadomość.
Mówiąc potocznie, nie dasz sobie wcisnąć kitu i mieszanki mleka modyfikowanego pod byle pretekstem (np. Dziecko płacze).

Jak zapewnić sobie wsparcie?


Jeszcze przed porodem uczul swoich bliskich, że karmienie naturalne będzie dla Ciebie priorytetem. Będą wówczas przygotowani, aby wspierać Cię emocjonalnie czy też poprzez wsparcie logistyczne jak np.  wypożyczenie laktatora klasy szpitalnej, zdobycie opatrunków uśmierzających ból brodawek, zakup laktatora.

3. Wiara we własną moc karmienia piersią


“Czy będę miała mleko?”

“Czy moje mleko jest wystarczająco dobre dla mojego dziecka?”

Pod Twoim sercem przez 9 miesięcy wyrósł wspaniały człowiek - to niemal cud, prawda? Jeśli Twoje ciało potrafiło TO, to również i karmienie piersią jest jak najbardziej czymś, co się po prostu UDA. Matka Natura wymyśliła to naprawdę genialnie - mleko mamy jest pokarmem i lekarstwem, jego skład dostosowuje się do potrzeb Dziecka (inny jest skład mleka dla wcześniaka, inny dla dziewczynki, inny dla chłopca, inny w dzień i jeszcze inny w nocy). Wiara w siebie i postępowanie zgodnie z Naturą (karmienie dziecka na żądanie, bliskość) to czynniki wpływające na udaną laktację.


I jeszcze bonusowy ważny punkt...

Prawidłowy początek
To bardzo ważne, aby Dziecko zostało przystawione do piersi zaraz po porodzie, najlepiej po ok. 30 minutach od porodu, na pewno w ciągu 2 pierwszych godzin kontaktu skóra do skóry, jednak nie później niż w ciągu 6 h od porodu. Obecny standard opieki okołoporodowej również podkreśla jak istotna jest to sprawa. Możesz odwołać się do tego dokumentu na sali porodowej, i/lub podkreślić to w swoim planie porodu, że zależy Ci na tym aby personel na sali pomógł Ci przystawić Dziecko zaraz po porodzie.

Moje 3 "W", czyli dlaczego udały mi się dwie drogi mleczne :)

Nie miałam z karmieniem piersią żadnych problemów. Zarówno z Heleną, jak i Filipem, droga mleczna poszła jak po maśle. Czy miałam szczęście? A może piersi "stworzone do karmienia"? A może mam genetyczne predyspozycje do karmienia piersią? Moja babcia karmiła mojego tatę do drugiego roku życia - może to to?... Wcale nie. Istotnymi aspektami mojego karmienia piersią były właśnie 3 "W".

Wiedzę jeszcze w ciąży czerpałam z książek (m.in. Księga Dziecka Searsów, W głębi kontinuum) i warsztatów (spotkanie autorskie z Searsami organizowane przez wydawnictwo Mamania i Matecznik), obserwowałam też profil na facebooku Douli Julity Hypki. Było dla mnie oczywiste, że będę karmiła piersią.

Już po porodzie wsparciem był mój mąż - dla niego też karmienie piersią było oczywistym wyborem. Tłukł kapustę podczas nawału (teraz wiem, że zbędny jego trud ;)), podawał wodę, pobiegł po pierwszy ręczny laktator (dlatego wiem, jak ważne jest aby wybrać odpowiedni laktator i nie zostawiać tego mężowi ;)).

I od początku wierzyłam w to, że moje piersi są w stanie wykarmić moje dziecko. Nie miałam co do tego ani cienia wątpliwości. Płakało? Przytulałam, podawałam pierś. Nie myślałam, że jest głodne czy mam za chude mleko.

To jest moja indywidualna recepta na udane karmienie piersią, wiedza, wsparcia i wiara to podstawy. Pomogą Ci przejść przez trudności, które mogą się pojawić - ból brodawek czy znajdowanie odpowiedniej techniki przystawienia Maluszka.

Jeśli masz jakieś obawy dotyczące karmienia piersią podziel się nimi w komentarzu - z pewnością znajdziesz tu Wiedzę, Wsparcie i Wiarę w Twoją moc karmienia piersią :)

Chcesz wiedzieć więcej?
Odwiedź kanał YouTube Wróżki Cycuszki  na którym obejrzysz filmy z ekspertami

Ten post nie jest poradą laktacyjną. Jeśli borykasz się z problemami z karmieniem piersią, udaj się do Certyfikowanej Doradczyni Laktacyjnej, doświadczonej Położnej lub Edukatorki laktacyjnej.

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć