Nie samotne, a samodzielne macierzyństwo

Nie samotne, a samodzielne macierzyństwo
W dzisiejszym artykule, chciałabym dodać nieco otuchy mamom wychowującym dzieci w pojedynkę. Przyjrzymy się z bliska stygmatyzacji spowodowanej określeniem „samotna matka”, przeanalizujemy psychologiczne potrzeby solomam i zastanowimy się, jak budować mądre zachowania pomocowe wokół kobiet, które na co dzień dźwigają podwójny ciężar rodzicielstwa.
Niekorzyść języka
Stygmatyzacja i etykietowanie samodzielnych mam ma miejsce już na poziomie naszego języka. Z psychologicznego punktu widzenia, określenie „samotna matka” może sugerować, że jest to kobieta charakteryzująca się brakiem więzi społecznych, marginalizacją i poczuciem bycia pomijaną.
Owszem, z uwagi na liczbę wyzwań, z jakimi solomamy zmagają się na co dzień, mogą mieć one duże trudności z utrzymywaniem relacji społecznych. Kluczowy jest jednak sam wydźwięk słowa „samotna”, który jest raczej negatywny i często wywołujący współczucie. Warto zamiennie stosować określenia takie jak „samodzielna mama” czy „solomama”. Działają one motywująco poprzez swój pozytywny, budujący sprawczość wydźwięk.
Nie jesteś jedyna
Kiedy wychowujesz dziecko sama, łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że jesteś jedyną osobą, która nie mieści się w tradycyjnym modelu rodziny. Tymczasem statystyki pokazują zupełnie inną rzeczywistość. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (2022), niepełne rodziny stanowią niemal 23% wszystkich polskich rodzin. To potężna grupa społeczna, która ma swoje specyficzne potrzeby, ale też ogromny ukryty potencjał. Samodzielne matki nie są jednak grupą jednorodną, a ich potrzeby i strategie budowania dobrostanu różnią się diametralnie. Kluczowy w adaptacji do roli jedynego opiekuna jest status materialny i zawodowy. Zgodnie z koncepcjami radzenia sobie ze stresem (m.in. teorią zachowania zasobów Hobfolla), dla kobiet o niskich dochodach lub borykających się z bezrobociem bezwzględnym priorytetem staje się zabezpieczenie potrzeb bytowych. W opozycji znajdują się kobiety o średnich i wysokich dochodach, u których stabilność finansowa pełni funkcję bufora ochronnego, ułatwiającego szybszą adaptację do obciążeń opiekuńczych.
Druga niezwykle istotna jest geneza struktury rodziny. Badania empiryczne wskazują na odmienne mechanizmy funkcjonowania u kobiet znajdujących się w tzw. „momencie przejścia” (po nagłym kryzysie, takim jak rozwód, ucieczka przed przemocą domową czy wdowieństwo), a grupą matek samodzielnych z wyboru.
Czego potrzebują samodzielne mamy?
Bycie jedynym rodzicem to sytuacja naturalnie narażona na wysoki poziom stresu i trudności. Z tego powodu wiele kobiet cierpi z powodu obniżonego poczucia własnej skuteczności (czyli wrażenia, że po prostu sobie nie poradzą). Poczucie własnej skuteczności ma szansę na wzrost, gdy mama będzie obserwować u siebie codzienne powodzenia – m.in. w zarządzaniu czasem czy w budowaniu zdrowej relacji z dzieckiem.
Aby jednak umożliwić mamie zauważanie własnych sukcesów, potrzebuje ona solidnego gruntu. Kluczowy jest tu rozwój kompetencji wychowawczych. Kiedy każda, nawet najmniejsza decyzja spoczywa na jednych barkach, rzetelna psychoedukacja i poszerzanie wiedzy o rozwoju dziecka dają oparcie i zdejmują z matki paraliżującą presję bycia „nieomylną”. Równie istotne jest wzmacnianie umiejętności zaradczych. To nic innego jak zdolność do elastycznego radzenia sobie ze stresem, sprawna organizacja domowego budżetu, a przede wszystkim – umiejętność regulacji własnych, trudnych emocji. Kobiety potrzebują narzędzi, które pozwolą im przełączyć się z wyczerpującego trybu „przetrwania” na tryb świadomego życia.
Fundamentalne znaczenie ma również wsparcie społeczne – zarówno w formie nieformalnej (bliskie osoby, które pomogą w codziennych obowiązkach i będą pielęgnować więzi przyjacielskie), jak i instytucjonalnej. Sęk w tym, że z uwagi na obawę przed oceną, solomamy często unikają kontaktów społecznych, odcinając się od tej pomocy. Musimy również głośno mówić o tym, że solomacierzyństwo bywa wynikiem trudnych życiowych zakrętów. W określonych przypadkach – takich jak doświadczenie przemocy, nagła utrata partnera czy bardzo konfliktowe rozstanie – wsparcie otoczenia to za mało. Niezbędny staje się wtedy bezpośredni dostęp do psychoterapii, profesjonalnego poradnictwa prawnego, a w sytuacjach ostrego kryzysu ratunkiem są organizacje takie jak Dom Samotnej Matki.
Treningi dla samodzielnych mam
Krokiem milowym w przełamywaniu izolacji i budowaniu siły są grupy wsparcia oraz treningi dla samodzielnych mam. Przebywanie w gronie kobiet o podobnych doświadczeniach obniża poziom lęku i poczucia winy. Solomamy bardzo często wpadają w pułapkę podwójnej roli, próbują być jednocześnie czułą mamą i stanowczym ojcem, co jest prostą drogą do wypalenia rodzicielskiego.
Dlatego tak ważne jest, aby pozwolić sobie na bycie mamą „wystarczająco dobrą”. U solomam obserwuje się wysoką zdolność adaptacji oraz radzenia sobie ze stresem (rezyliencji). Z czasem kobiety te wykształcają w sobie niesamowitą elastyczność i zdolności, budując z dziećmi głębokie, oparte na empatii relacje. W zwiększeniu akceptacji bardzo pomocne są grupy samopomocowe - te w których spotykają się inne mamy wychowujące dzieci w pojedynkę i opowiadają o swoich doświadczeniach. Dzięki temu zdejmiesz z siebie presję, poznasz perspektywy i historie innych kobiet oraz zmniejszysz poziom stresu z uwagi na dostęp do wsparcia społecznego.
Warto ćwiczyć mikrokroki w proszeniu o pomoc. To kompetencja, którą można wyćwiczyć. Kiedy koleżanka z placu zabaw pyta, co u Ciebie, zamiast rzucać automatyczne „wszystko dobrze”, powiedz: „Jestem dziś wykończona. Czy mogłabyś zerknąć na mojego synka przez 10 minut, żebym mogła wypić ciepłą kawę na ławce obok?”. Zdziwisz się, jak wiele osób w Twoim otoczeniu chce pomóc, ale nie wie jak, dopóki nie dostaną jasnego komunikatu. Jako samodzielna mama nie musisz robić wszystkiego idealnie. Twój wysiłek jest widoczny, a Ty masz prawo prosić o pomoc, odpoczywać i być z siebie niesamowicie dumna.
Bibliografia
Farnicka, M., & Liberska, H. (2014). Psychologia rodziny. Wydawnictwo Naukowe PWN
Wilińska-Dudek, M. (2016). Samotne rodzicielstwo–blaski i cienie. Próba syntezy. Scientific Bulletin of Chełm – Section of Pedagogy, (2), 57–66.
Jóźwiak-Majchrzak, W. (2020). Wsparcie matek w trudnej sytuacji życiowej w Domu Samotnej Matki w Łodzi. W: A. M. Janiak, E. Laurman-Jarząbek (red.), Rodzina w systemie wsparcia i pomocy osobom z problemem alkoholowym (ss. 143–156). Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
Główny Urząd Statystyczny. (2022). Stan i struktura demograficzno-społeczna oraz ekonomiczna ludności Polski w świetle wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021. https://stat.gov.pl/
Kossakowska, K. (2019). Poczucie własnej skuteczności a stres rodzicielski u matek samotnie wychowujących dzieci. Polskie Forum Psychologiczne, 24(2), 215–231. https://doi.org/10.14656/PFP20190204
Sikorska, M. (2019). Praktyki rodzinne i rodzicielskie we współczesnej Polsce. Wydawnictwo Naukowe Scholar.
Jestem Maja,
studentka IV roku psychologii na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Ukierunkowana na pracę w obszarze psychologii okołoporodowej i interwencji kryzysowej. Normalizuje wstydliwe tematy związane z porodem oraz połogiem, uważam że nie w samej diagnozie leży podstawa dobrej pomocy psychologicznej - to prewencja jest kluczem, psychoedukacja kobiet i mężczyzn. Aby świadomie wkraczali w nowe tożsamości.
