Darmowa dostawa od 299,00 zł
Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Jak uniknąć nacięcia krocza? Jak wykonywać masaż krocza?

2023-01-06
Jak uniknąć nacięcia krocza? Jak wykonywać masaż krocza?

Wbrew obiegowej opinii, krocze to nie jest przestrzeń ‘między nogami’ a jedynie niewielki fragment ciała pomiędzy odbytem a wejściem do pochwy. Właśnie ten fragment ciała może podczas porodu naturalnego zostać nacięty po to, aby ułatwić Dziecku narodzenie się. Zarówno przed rozwiązaniem, jak i w trakcie akcji porodowej, można zrobić wiele, aby uniknąć nacięcia krocza. O tym właśnie jest ten wpis. 

Jakich olejków używać do masażu krocza?

Nawilżać i masować skórę tego miejsca możemy już od samego początku ciąży, niezależnie od występowania np. infekcji czy żylaków.
Chcemy, aby krocze było elastyczne, nie rozciągnięte!
Do masażu wybieramy naturalne olejki o bezpiecznym, sprawdzonym składzie.

 

olejek do masażu perinatalnego Lansinoh

Olejek do masażu perinatalnego Lansinoh
skład:

  • olejek słonecznikowy
  • olejek migdałowy
  • olejek z pestek moreli
  • olejek jojoba
  • olejek z kiełków pszenicy

Wszystkie składniki pochodzą z certyfikowanych, organicznych upraw.

Dlaczego w ogóle wykonuje się nacięcia krocza?

W okresie ciąży na nasze dno miednicy napiera coraz cięższy Maluch oraz wody płodowe, Obszar ten ma więc coraz więcej do udźwignięcia. Krocze, które masujemy jest tylko zewnętrzną częścią struktur, natomiast wskazaniem do nacięcia krocza jest gorsza forma Maluszka w trakcie porodu - jeśli wewnętrzne warstwy mięśni są bardzo spięte, nie chcą ‘przepuścić’ głowy dziecka, odpierają jego przeciskanie się, to ta trudna praca i mijający na adaptację ciała czas mogą sprawić, że mimo pracy z kroczem położna zadecyduje o nacięciu, by ułatwić Dziecku ostatnią prostą i szybsze opuszczenie kanału rodnego.

Co może zwiększać ryzyko nacięcia krocza?


Ryzyko nacięcia krocza może pojawić się ze względu na ogólnie gorszą kondycję krocza jeszcze przed ciążą i porodem. Jeśli stosunki są nieprzyjemne, partner musi się nakombinować by nas rozluźnić, mamy hemoroidy, problemy z zaparciami, niekiedy bez przyczyny czujemy kłucie/pieczenie w pochwie, zdarza nam się popuścić mocz, przed ciążą miewałyśmy naprawdę bolesne miesiączki, i pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości w obszarze miednicy, to głównym krokiem do uniknięcia nacięcia będzie ocena sytuacji przy współpracy z fizjoterapeutą uroginekologicznym, który oceni w jakiej kolejności i jak pracować z mięśniami dna miednicy, by umieć je rozluźniać i w trakcie porodu utorować dziecku przejście, zamiast obronnie zaciskać się tu i ówdzie.

Czy warto pracować z balonikiem, aby uniknąć nacięcia krocza?


Czy w Twoim przypadku dobrym pomysłem będzie praca z tzw. ‘balonikiem’? Warto, aby ocenił to fizjoterapeuta uroginekologiczny oraz dokładnie poinstruował Cię, jak ćwiczyć z głową. Nie chcemy, aby mięśnie uczyły się napinania, a właśnie świadomego rozluźniania. Stąd nauka ‘z internetu’ może nieźle nabroić.
Na baloniku świat się nie kończy. Fizjoterapeuta może zaproponować Ci dodatkowe ćwiczenia np. z pomocą piłeczki, wałka, które staną się efektywniejsze i szybciej poczujesz zadowolenie z efektów.

Kiedy możesz zacząć masowanie krocza?


Wspomniałam o masowaniu skóry krocza już od początku ciąży. Natomiast masaż krocza z wprowadzeniem palca do pochwy wykonujemy najwcześniej od 34, optymalnie od 36 tygodnia ciąży. Ważna jest tu praca z oddechem - ruchy uciskające, masujące robimy na wydechu. Nie chcemy sprawiać sobie bólu - pamiętaj, że mocniej nie znaczy lepiej! Tkanka chroniąc się przed urazem zaciśnie się zamiast rozluźniać! Możesz natomiast czuć ciepło, rozpieranie, lekkie pieczenie, ale nie ma to być ból czy też nie masz czuć, że walczysz z mięśniami.

Na rozluźnianie dobrze wpływa ciepło, woda… Stąd takie nawilżanie i masowanie warto zrobić po kąpieli, lub po nałożeniu ciepłego okładu.

 

 

wkładka żelowa

RADA POŁOŻNEJ:
Włóż ciepły kompres żelowy na 10 minut przed masażem krocza
Ciepło uelastyczni tkanki, sprawi, że masaż będzie przyjemniejszy 
i da lepsze efekty. 

Jak wykonać masaż krocza?


[Instrukcję masażu zobaczysz w filmie na kanale YouTube Wróżki Cycuszki - link na dole tekstu] Do pochwy wprowadzamy opuszek kciuka, obszar jednego paliczka. Dla niektórych z Was już to będzie wyzwaniem i osiągnięciem! Na wydechu uciskamy krocze, na wdechu odpuszczamy i przesuwamy się kawałek dalej.

Można też wykonywać ten ruch wraz z lekkim wysuwaniem palca z wejścia do pochwy. Inną opcją jest przeciąganie palca raz w prawą, raz w lewą stronę z godziny szóstej do trzeciej lub dziewiątej. Jeśli nie masz obiekcji, czujesz, że ciało nie walczy z palcem, jest rozluźnione to też pamiętaj, że masaż nie powinien być dłuższy jak pięć minut - możesz też zmienić kciuk na dwa palce - wskazujący i środkowy. Jeśli czujesz, że jakiś obszar się napina, to rozluźnij się zanim powtórzysz ćwiczenie - chcemy by pośladki, plecy, obszar ‘między nogami’ były możliwie ‘bezwładne’.


Jeśli dopiero uczysz się tego obszaru, weź lusterko, zobacz jakie jest Twoje krocze - każda z nas będzie miała je trochę inne. Już samo masowanie skóry będzie super osiągnięciem, wprowadzenie palca i wyczucie napiętego mięśnia pierwszym krokiem do kilkutygodniowego treningu przekraczania swoich barier i uelastyczniania się dla dziecka :)

 

W jakich pozycjach robić masaż krocza?


Warto wiedzieć, że już samo odpoczywanie i świadome rozluźnianie się jest świetną formą przygotowywania krocza do porodu.

Aby odciążyć obszar miednicy i pozwolić mu się rozluźnić odpoczywaj z lekko uniesioną pupą (na plecach, lub na boku), podkładaj pod pośladki poduszkę czy koc. Wykorzystuj też pozycję kolankowo-łokciową. W obu przypadkach Dzieciątko odsunie się wówczas troszkę pod Twoje żebra i mięśnie będą miały możliwość samoistnego rozluźnienia się. To cenna wskazówka zwłaszcza, jeśli prowadzisz aktywne życie i dużo spacerujesz, lub tego ruchu jest mało, a główna pozycja jest siedząca.

W wymienionych wyżej pozycjach możesz również wykonywać masaż krocza: a więc z lekko uniesioną pupą lub w pozycji kolankowo-łokciowej.

Propozycją dla każdej z Was może być zaangażowanie partnera - niekiedy spory brzuszek utrudnia dosięgnięcie do krocza, czasami znacznie mniej spięte będziemy w pozycji kolankowo-łokciowej, w której masaż krocza będzie dla nas niezłą akrobacją. Jeśli Partner nie ma nic przeciwko - poproś go o pomoc.

W temacie partnerstwa pozostając - naturalną formą uelastycznienia krocza jest stosunek seksualny. Jeśli zatem nie macie zakazu od ginekologa, to śmiało! Dla dobra porodu ;)

Jak chronić krocze przed nacięciem w czasie porodu?


Aby w trakcie akcji porodowej zmniejszyć ryzyko konieczności przeprowadzenia nacięcia krocza, staraj się być aktywna: spacerowanie, kucanie, klękanie, stanie w trakcie ruchu bioder lub siedzenie na piłce sprzyja równomiernemu przechodzeniu główki dziecka przez kanał rodny.
Leżenie na plecach w trakcie porodu z kolei sprawia sprawia, że nasze kilkukilogramowe dziecko popychane skurczami i grawitacją naciska na tylną część miednicy, wciska się bardziej w obszar krocza, utrudniając jego prawidłową adaptację.

Tam gdzie możemy, tam przyjmujemy pozycje wertykalne, odwrotne do płaskiego leżenia na plecach.

Immersja wodna i ciepłe okłady na obszar krocza i na tym etapie będą pomagały w rozluźnianiu się, pomimo trudu porodu - często są proponowane przez położne na sali porodowej.


Ciepły kompres możesz przykładać do krocza nie tylko przed masażem ale też w trakcie porodu, a po porodzie ochładzać dając kroczu ulgę po tej jakże trudnej pracy. Niezależnie czy doszło do nacięcia, pęknięcia czy po prostu zmęczenia tkanek chłód zadziała odprężająco.

Odchodzimy też od parcia na zawołanie - Valsava wymyślił kiedyś, żeby powietrza nabrać, zatrzymać i przeeeeeeć, aż dziecko w wyniku tego podciśnienia wystrzeli jak z armaty. Czasami trzeba i tak, ale nie rutynowo. Dużo bezpieczniejsze będzie parcie spontaniczne, na wydechu, podczas buczenia, mruczenia, stękania.


Urodzić można bez parcia, macica obkurcza się sama wystarczająco, by wepchnąć dzieciątko w kanał rodny i spokojnie popychać je dalej ku nieznanemu. Szybkie przeciskanie się przez kanał rodny nie będzie służyło tkankom krocza, zwiększając ryzyko urazu. Dołóżmy do tego leżenie na plecach i mamy jak na dłoni przyczyny urazów krocza.

Co jest gorsze: nacięcie czy pęknięcie?


A czy dobrym pomysłem jest zgodzić się na nacięcie, by uniknąć “rozerwania”? Hola, hola!
Ktoś coś powiedział, ktoś dodał, gdzieś się coś faktycznie wydarzyło, ale gdzie to już nikt nie pamięta… Nie demonizujmy takich wizji, proszę.

KAŻDE nacięcie krocza jest jego uszkodzeniem drugiego stopnia. Nie ma natomiast gwarancji, że nie pękniemy w innym miejscu lub nacięty obszar nie ‘popruje’ się dalej…
Zgłębiając poruszony dzisiaj temat, pomagając w adaptowaniu się główki dziecka pozycjami, oddechem, pomagając ciału w relaksowaniu się i słuchając wspierającej położnej, która widzi jak się ma nasze krocze i np. prosi o oddychanie zamiast parcia i ‘wpychania dziecka’ w nieprzygotowaną jeszcze tkankę, mamy ogromną szansę na urodzenie bez nacięcia krocza.

Jeśli nawet dojdzie do pęknięcia, to będzie ono PIERWSZYM stopniem, łatwo gojącym się, prostym do zaopatrzenia dosłownie ‘jednym szewkiem.’ Natura tak a nie inaczej stworzyła ten obszar - dając jej robić swoje, zrobi tak, byśmy wyszły z porodu bez uszczerbku na zdrowiu. Świadoma pomoc partnera także przyczyni się do sukcesu.

 

Skąd wiedzieć, czy w szpitalu, w którym chcesz rodzić, dba się o ochronę krocza?


Już w okresie ciąży zorientujcie się jakie procedury ma szpital, w którym zamierzacie rodzić, jaki jest procent nacięć krocza. Jeśli faktycznie zatrważająco duży, to zapewne kobieta ma niewiele do gadania podczas swojego porodu. Urodzicie z pewnością dobrze, ale nie wiele będzie w tym Waszego poczucia sprawczości, za to sporo odhaczonych procedur.

A jeśli doszło do nacięcia - jak sobie pomóc?


Dla dobrych kolejnych porodów, dla fajnego funkcjonowania dna miednicy i dla własnego komfortu bliznę po urazach dobrze jest pokazać fizjoterapeucie uroginekologicznemu, który nauczy jak ją mobilizować, uelastyczniając i pozwalając wrócić do ruchomości sprzed ciąż.

Po zagojeniu rany znów może przydać się olejek, który wykorzystywałaś do masażu perinatalnego przed porodem.

Tuż po porodzie wesprzyj gojącą się ranę odpowiednią higieną i pielęgnacją.
Świetnym zestawem będzie przenośny prysznic intymny i spray kojący. Ten ostatni koniecznie trzymaj w lodówce, dzięki temu jeszcze lepiej przyniesie ulgę. Prysznic intymny pomoże Ci dbać o higienę z odpowiednią częstotliwością bez konieczności brania prysznica kilka razy dziennie.

pielęgnacja rany krocza po porodzie

Więcej o higienie i pielęgnacji po połogu naturalnym dowiesz się z tego filmu i z tego wpisu na blog.

Autorka opracowania
mgr Ewa Zielińska
położna, doradczyni laktacyjna

Edukacja:
Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego, kierunek: Położnictwo
Studia Podyplomowe Holistyczna Opieka Okołoporodowa
Ukończyła prestiżowy kurs DR GINA WEISSMAN LACTATION ACADEMY. 

Szkolenia:
"Farmakoterapia w okresie laktacji."
“Diagnoza, usprawnianie funkcji i leczenie ankyloglosji w poradni laktacyjnej” 2020
“Odruchy oralne u noworodków i niemowląt - diagnoza i stymulacja” 2020
"Hands off! Bezpieczne porady laktacyjne online." 2020
“Anatomia twarzoczaszki noworodka. Wpływ porodu na karmienie” 2019
Udział w konferencji Prolacta, 2018, 2019, 2020, 2021

Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2023

Polecane

Zaufane Opinie IdoSell
4.92 / 5.00 400 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2023-02-05
Polecam bardzo gorąco! Konsultacja była bardzo profesjonalna i przede wszystkim bardzo pomocna. Pani Ewa ma bardzo dużą wiedzę i tłumaczy wszystko wspaniale. Dziękuję bardzo!
2023-01-12
Pani Ewa świetna położna cudownie się zaopiekowała mną moja piersią i córeczka :)

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zamknij
pixel